«

»

Kwi 27 2017

Z pamięci dinozaura (Rok 1989)

Wprawdzie 3 lata temu to jeszcze żadna historia, ale kiedy przejrzeć zdjęcia z poprzednich imprez – tym, którzy zaangażowani byli w kulisy organizowania wyborów „miss ziemi toruńskiej” nie można odmówić prawa do wzruszeń.
Jak się zaczęło ? Najpierw po Polsce jeździła „terenowa grupa operacyjna” z dyrektorem Biura Miss Polonia Jerzym Chmielewskim. W Toruniu trafili do klubu „Prząśniczka”. Wszystko odbywało się za zamkniętymi drzwiami, ale razem z red. Andrzejem Szmakiem i red. Januszem Traczykowskim znaleźliśmy się po właściwej stronie.
Zgłosiło się sześć dziewcząt. Wówczas jeszcze tak dużo chętnych do wyścigów o tytuły „miss” nie było. Warszawiacy wybrali z tej garstki dwie najładniejsze i od razu miały pewne miejsce w 16-osobowej grupie dziewcząt, które walczyły w finale o samochód – wówczas jeszcze „Fiata-126p” – szarfy i koronę.
Jedną z torunianek obwołano zaraz „Miss Kujaw”. Relacji z tego zdarzenia nie umieściłem wprawdzie w kronice wypadków, niemniej zatytułowałem ją sympatycznie „ Najpiękniejsze… spośród 6”.

W tym czasie, mimo, że indeks dawno mole zjadły, organizowałem razem z Jarosławem Radomskim, ówczesnym szefem klubu „Od Nowa” wybory „Najmilszej studentki UMK”. Z najmilszą pojechaliśmy więc za rok na eliminacje do Warszawy, ale wówczas kandydatek do korony było już więcej, zgęstniało eliminacyjne sito. „Najmilsza” przepadła, szkoda naprawdę była śliczna.

***

Akredytacja prasowa, miejsca w pierwszym rzędzie, Sala Kongresowa warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki. Dziewcząt z naszego regionu nie było w finale. Wygrała gorzowianka – Katarzyna Zawidzka. Impreza stała się magnesem. W regionalnym wymiarze podobne show musimy „odstawić” w Toruniu – pomyślałem” i na realizację przedsięwzięcia, mimo, że czasy moralnie były surowe, otrzymałem błogosławieństwo moich pryncypałów z „Gazety Pomorskiej”.

„Kobieta zmienną jest” – jak dużo prawdy zawiera maksyma przekonaliśmy się na przełomie 1985 / 1986 roku. Dziewczęta zgłaszały się na eliminacje, a my, „grono ekspertów” decydowaliśmy, która z dziewcząt do finału, a której trzeba powiedzieć „dziękujemy”.
Jednej już chcieliśmy podziękować, ale w końcu ona jedna więcej w finale, jaka to różnica. Niemniej, nie podobała się nikomu. Ktoś tam jej tylko rzucił: do finału, jeszcze trochę czasu, zmień dziewczyno fryzurę. A ona mieniła się cała.
Kiedy ów domniemany „kopciuszek” przyjechał na finał wyborów „Miss ziemi toruńskiej” wielu zdębiało, a ja po prostu jej nie poznałem. No, taka mniej więcej pół-bogini. Zagadnąłem nawet za kulisami ‘a pani do kogo”? – Ja tu na scenę – odpowiedziała Edyta Masłowska i zdobyła tytuł I wicemiss. Podczas dalszych eliminacji zachwycali się nią wszyscy.
W Operze Leśnej podczas finału „Miss Polonii’86” przyznano jej tytuł „Miss Gracja”, była w gronie 5 najpiękniejszych Polek. „Miss ziemi toruńskiej” Magda Horecka, zdezerterowała ze zgrupowania półfinalistek w Karpaczu. Sukcesów w tamtym roku mogło być w Operze Leśnej dla toruńskich „miss” więcej.

***

Za rok najładniejsze było… jury. Rzeczywiście zasiadło wówczas w tym gronie wiele popularnych postaci. Do klasyki „czarnego dowcipu” przeszła rozmowa jurora Janusza Atlasa z jedną z finalistek na temat beletrystyki. Niektórzy mówili, że to właśnie był „gwóźdź programu”, mimo że rewelacyjnie grała „Nocna zmiana Blusa” i nieźle śpiewała Ewa Bem.
Tytuł Miss ziemi toruńskiej 87 zdobyła Małgorzata Prus z Chełmna. Kiedy wróciła do rodzinnego miasta, najpierw zebrała gratulacje, później spakowała walizki i niebawem leciała do Mongolii. Wśród wielu nagród bywały i egzotyczne. Do finału „Miss Polonia” nie udało się przedrzeć żadnej z naszych dziewcząt. Podobnie sztuka ta nie udała się rok później ani „Miss ziemi toruńskiej 88” Beacie Angowskiej z Grudziądza, ani jej koleżankom.

Każdy konkurs to kolejne nadzieje. W tym roku do toruńskiego finału zaprosiliśmy trzynaście dziewcząt. Oczywiście przyglądamy się im, w kuluarach dzieląc przysłowiową „skórę na niedźwiedziu”. Ale uroda to rzecz gustu, wymyka się więc sztywnym kryteriom. Która z dziewcząt spodoba się Państwu? Jeśli werdykt jurorskiego gremium zbyt mocno minie się z waszymi odczuciami – gwiżdżcie, jeśli uznacie za słuszny – niech grzmią oklaski. I mogą trwać długo, bo w końcu na co, jak na co, ale na gwizdy i brawa – skoro te rodzą się bez wsadu dewizowego _ stać nas powinno być nawet w najbardziej ochędożnych czasach.
JERZY WENDERLICH

Lista kandydatek do korony Miss Ziemi Toruńskiej ‘89

Bożejewicz Maria
Filipiak Małgorzata
Kopczyńska Magdalena
Krauze Bożena
Kurach Renata
Mindak Anna
Nowicka Joanna
Pszczółkowska Marlena
Szczotkowska Marzena
Ucińska Marlena
Wentowska Karolina

Skład Jury

Joanna Gapińska – Miss Polonia ‘88
Magdalena Horecka – Miss Ziemi Toruńskiej ‘86
Jolanta Teska – aktorka teatru im. Horzycy
Jerzy Szamborski – wicedyrektor Biura Miss Polonia
Tadeusz Władyko – dziennikarz Gazety Toruńskiej
Jerzy Wenderlich – dziennikarz gazety Toruńskiej
Marek Grausz – prezes agencji Amanda
Jan Głuchowski – prorektor UMK
Andrzej Szmak – dziennikarz Przeglądu Tygodniowego